|

 Piękna postać. Z szymanowskiej mąki. W jej dłoni - każdy smyczek aż kwitnie! Ale i toczy łzy, wydobywając hominoidalne westchnienia z cuchnących wielorybim tranem rozmarzonych i zarośniętych pysków pospolitego mazursko – bałtyckiego korsarstwa.
Na codzień - poważna pani pedagog, na koncertach często przeobraża się w stylowo punkująca zimnofalówkę.
Cechy charakterystyczne: promienny uśmiech, ciemne okulary, czerwone spodnie. Mimo zamiłowania do czerwonego - zdrowy, nadrzędny organ zespołu. To w dużej mierze dzięki niej Latający Holender szybuje, a nie lata bez ładu i składu.
|